Nie lubimy innych?
Kategoria: Sprawy codzienne. Tagi: akceptacja, cudzoziemcy, inni, kobieta, mężczyzna, polacy, polska
Ciężko się żyje w naszym kraju jakimkolwiek mniejszością. I choć żyją według swoich zasad, nikogo nie nakłaniają do swoich przekonań, to są przez społeczeństwo odrzuceni. Dla ludzi mających zdaniem otoczenia dziwaczne zapatrywania i poglądy, rozwiązaniem jest duże miasto, gdzie jest większa wyrozumiałość. Poza tym można znaleźć ludzi podobnie myślących i im poświęcać swój czas. Wszelkim przejawom inności i zmian najbardziej oporna jest polska wieś. Jest wiele gorszących sytuacji, które już tak nie bulwersują, bo zostały utarte w społeczeństwie. Polacy bardziej akceptują mężczyznę pijanego, niż pijaną kobietę. Na wsi to tylko kobiecie przystoi gotować i zajmować się domem. Mężczyzna by nigdy nie podjął się takiej pracy, bo prawdopodobnie zostałby wyśmiany przez swoich kolegów. Tymczasem w mieście utrwala się bardziej partnerski typ związków, czyli mąż też może ugotować i posprzątać. Kobieta jest w pracy, mężczyzna wraca wcześnie i gotuje obiad – jest to już coraz częściej spotykane zjawisko. Czy w takim razie można się pokusić o stwierdzenie, że Polacy nie są otwartym narodem? Niekoniecznie, bo to zależy od wielu czynników. Trzeba przyznać, że z roku na rok nasza tolerancja się poszerza. Jest to trudny orzech do zgryzienia dla naszych parlamentarzystów, którzy także maja z tym ogromne problemy.